Rok z językiem – marzec i kwiecień

blog o nauce języków obcych

Co zrobić z tym marcem, który przyszedł i odszedł za wcześnie? Wczesna wiosna przyniosła ze sobą sporo zmian, które zdominowały moją codzienność. Nie zdążyłam podzielić się z Wami marcowym krokiem, ale udało mi się wcielić go w życie. I o tym spieszę opowiedzieć, zanim po kwietniu nie pozostanie ani śladu.

Podsumowanie lutego

Luty miał przebiec pod znakiem aplikacji do nauki słownictwa i fiszek. Tak też się stało. Jednak w drugiej połowie miesiąca musiałam zweryfikować swoje plany i obciąć przewidywany czas nauki o mniej więcej połowę. Teraz zatem czas nadrobić zaległości.

Mój dziennik aktywności językowej pokazał mi, że wciąż muszę pracować nad systematycznością. W tym na pewno pomoże mi wpisanie nauki języka w codzienne rutynowe czynności. Pisałam już o tym tutaj.

Marzec i kwiecień w roku z językiem

Zaglądająca do okien wiosna przynosi nowe pokłady energii i zapału do działania. Rok z językiem to cykl, w którym potrzebne są zmiany, podobnie jak w przyrodzie. W marcu i kwietniu wprowadzamy więc coś zupełnie nowego. Proponuję, aby na wiosnę wypróbować jedną lub dwie metody nauki zupełnie odmienne od tych, które towarzyszyły nam na początku roku. Najlepiej, aby były skoncentrowane na kształtowaniu innych umiejętności językowych, niż te, na których byłeś skoncentrowany do tej pory. Na przykład, jeśli dotychczas skupiałeś się na poszerzaniu zasobu słownictwa, teraz ćwicz głównie rozumienie ze słuchu. Jeśli zaś pierwsza część roku z językiem była pod znakiem nagrań i podcastów, teraz może przyszedł czas na dobrą lekturę językową.

Mój marzec i kwiecień w roku z językiem

W myśl wprowadzania nowości do mojego planu rozwoju językowego postanowiłam skupić się tym razem na słuchaniu. W mojej zupełnie odmiennej niż dotychczas marcowej codzienności znalazłam miejsce na oglądaniu filmów zagranicznych, oczywiście w oryginalnej wersji językowej.

Wiosna sprzyja codziennym spacerom z dzieckiem, które są doskonałą okazją do słuchania audiobooków i podcastów językowych. To kolejna, oparta na ćwiczeniu rozumienia ze słuchu aktywność językowa, którą wybrałam na obecny miesiąc.

Spacery w wiosennej scenerii sprzyjają przerwie na lekturę. Gdy maluch kontynuuje obok swój sen, mama może oddać się obcojęzycznej lekturze. Taki jest więc plan na najbliższe tygodnie.

 

3 komentarze

Leave a comment
  • Z Twojego wpisu bije jakby żal za minionym miesiącem. Czemu? Wiosna to taka piękna pora roku. Dobry moment na kolejne nowe początki 🙂 Także życzę Ci nie zapału do nauki, bo ten ewidentnie masz, ale radości, entuzjazmu i energii i braku żalu za tym co minione! Też mam dzieci, dlatego domyślam się, że rutynę jest ciężko sobie wypracować gdy zmęczenie i obowiązki są wszechobecne w życiu.. A jaki plan nauki masz na kolejne miesiące? To jakas strategia z góry zaplanowana czy każdego miesiąca podchodzisz do sposobu nauki kreatywnie i wybierasz, które umiejętności będziesz rozwijać? Pozdrówki!

    • Żal? O nie! Piszę o tym, co było, żeby stale sprawdzać co mi służy i wyciągać wnioski na przyszłość. Tak właśnie wygląda rok z językiem. Oczywiście od początku mam pewne założenia co do tego projektu, ale refleksja jest źródłem niezbędnych zmian, które moim zdaniem są kluczem do sukcesu. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>