I ty możesz być poliglotą!

gloci

Naturalną motywacją do nauki języka obcego są dla nas ludzie, którzy nauczyli się nim posługiwać. A co powiecie na historię osób, które posiadły zdolność komunikowania się nie w jednym języku obcym, a w kilku lub kilkunastu?

Emanuele Marini to Włoch, który potrafi płynnie mówić w szesnastu językach, w tym również po polsku. Na konferencji poliglotów, która odbyła się w zeszłym roku w Budapeszcie jego umiejętności zostały sprawdzone przez kilkunastu uczestników wydarzenia. Jak udało mu się nauczyć języka polskiego? Posłuchajcie sami.

Poniżej możecie obejrzeć reportaż o poliglotach, realizowany dla kanadyjskiej stacji telewizyjnej.

Neurolingwiści nie są zgodni co do genetycznego uwarunkowania zdolności posługiwania się wieloma językami obcymi. Według niektórych, aby stać się poliglotą trzeba być mieć wrodzony talent i środowisko życia, sprzyjające nauce języków. Inni uczeni są przekonani, że poliglotyzm to nie dar, lecz właściwe podejście i odpowiednio duża ilość czasu poświęconego na pamięciowe uczenie się.

Sami poligloci twierdzą, że nawet jeśli można w ich przypadku mówić o talencie, to z pewnością niezwykle ważną rolę odgrywa samozaparcie, odpowiednie nastawienie i przede wszystkim długie godziny spędzone na nauce każdego dnia. Pojawia się więc pytanie, jak znajdują motywację do tego, aby poświęcać swój wolny czas, a często zarywać noce, aby uczyć się kilku lub kilkunastu języków co dzień. Richard, jeden z bohaterów reportażu przyznaje, że z czasem uczenie się języków staje się uzależnieniem. Zapytany o to jak czuje się mówiąc w obcym języku przyznaje: „To jest niesamowite. Uwielbiam to. Nigdy nie próbowałem narkotyków, ale myślę, że jest to zbliżone uczucie.”

Każdy z bohaterów reportażu ma swój sposób na naukę: czytają książki, wykorzystują fiszki, słuchają muzyki, tłumaczą wypowiedzi ludzi z którymi rozmawiają, oglądają filmy, lub naśladują melodię języka, którego się uczą. Zależy im też na rozmowie z osobami, dla których te języki są językami ojczystymi. Przede wszystkim zaś, nigdy nie poprzestają na osiągnięciu danego poziomu komunikowania się. Aby nie tracić tej zdolności i aby wciąż się rozwijać muszą ćwiczyć u trzymywać stały kontakt z językami, których wciąż przybywa.

Czy ja też mogę być poliglotą? Odpowiedzi na to pytanie udziela naurolingwista posługujący się dziewięcioma językami, Jed Meltzer: „If you want to be, if you really want to be. The question is, can you see yourself pulling out your flashcards during your lunch break?”

A ty iloma językami chciałbyś mówić?

9 komentarzy

Leave a comment
  • Niesamowity czowiek;) ja sie ucze 3 jezykow i juz czasami mi sie myla a co dopiero 16…. Ale jak sie okazuje – da sie, wystarczy chciec!

    • Tak, wygląda na to, że wystarczy szczypta talentu, oraz ogrom pracy i samozaparcia. Za to satysfakcja rekompensuje cały trud 🙂

  • Wychodzi na to, że znajomi w innych krajach są świetną motywacją. Chociaż 30 języków to już chyba lekka przesada, gość musi być niezłym dziwakiem…

  • odkrywca Troi – Schielmann znał kilkanaście języków ale postawił sobie wyżej poprzeczkę bo nauczył się też kilku wymarłych, m.in. starożytnej greki. Ciekwe czy miał z kim ją poćwiczyć:)

    • Uczył się języków ciekawą metodą znaną pod nazwą „Metody Schielmanna”, o której też jeszcze opowiem 🙂

  • […] Zdecydowaną zaletą pracy z fiszkami jest ich poręczność. Niewielki pliczek fiszek możesz nosić ze sobą wszędzie, a co za tym idzie, możesz ćwiczyć w każdym miejscu i o każdej porze, jeśli akurat zdarzy Ci się mieć wolną chwilę. Mówi o tym Jed Meltzer, neurolingwista i poliglota, wierny praktyk uczenia się przez fiszki, którego mogliście zobaczyć w filmie zamieszczonym tutaj. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>