Wybieramy lekturę na wakacje

books

Wakacje to czas na odpoczynek i relaks. Nie ważne, czy w egzotycznym kraju, na działce za miastem, czy w cieniu na własnym balkonie. Ważne, że z dobrą książką w dłoni. Tym lepiej, jeśli książka jest inspirująca i rozbudza w nas chęć do podróżowania i poznawania języków obcych. To taka wakacyjna motywacja do dalszej nauki.

Jeśli nie jesteś już początkującym uczniem, połącz relaks z małym wyzwaniem językowym. Sięgnij po lekturę w języku obcym. Pierwsza książka w całości przeczytana w języku docelowym jest kamieniem milowym na ścieżce językowego rozwoju i daje ogromną satysfakcję. Pamiętaj jednak, żeby nie wybierać zbyt ambitnej literatury na początek, bo trudno będzie Ci się przy niej odprężyć i szybko możesz się zniechęcić. Zacznij od jakiejś lekkiej, humorystycznej opowiastki, albo książki, którą czytałeś już wcześniej w polskim tłumaczeniu. Znając kontekst, łatwiej odnajdziesz się w poszczególnych wątkach fabuły.

Czytając książkę w oryginale musisz być cierpliwy. Bądź przygotowany na to, że przebrniesz przez pierwsze strony nie do końca wiedząc o co właściwie chodzi. Daj sobie czas na odnalezienie punktów wspólnych i poskładanie historii w logiczną całość. Nie traktuj tego jak ćwiczenie językowe, sprawdzając każde nieznane wyrażenie w słowniku. Nie chodzi o to, abyś rozumiał każde słowo, ale o to, byś rozumiał treść lektury i mógł czerpać radość z czytania.

Chcesz rozpocząć naukę kolejnego języka? Sięgnij po książkę w języku obcym, którym się posługujesz, traktującą o postaciach lub wydarzeniach z kręgu kulturowego kraju, którego języka chcesz się nauczyć. W ten sposób zbliżysz się do poznania nowego języka, jednocześnie kształtując umiejętności posługiwania się tym, którego już nauczyłeś się w wysokim stopniu.

Jeśli jesteś na początku swojej drogi rozwoju językowego, proponuję sięgnięcie po książkę nawiązującą do języka, którego chcesz się uczyć. Gatunek nie ma znaczenia. Jeśli chcesz uczyć się francuskiego, poszukaj pozycji, której akcja toczy się na ulicach Paryża. Jeśli gustujesz w biografiach, z pewnością zainteresuje Cię historia życia Coco Chanel albo Napoleona Bonaparte. Wielbiciele literatury faktu mają do wyboru całą masę książek podróżniczych i reportaży. Słowem, każdy znajdzie dla siebie coś inspirującego. Po takiej ciekawej lekturze, nabierzesz chęci do zobaczenia na własne oczy opisywanych miejsc, a temu z kolei towarzyszy naturalna potrzeba językowego rozwoju. Kto wie? Może za rok uda Ci się zorganizować wymarzony urlop i przeżyć paryską przygodę.

Ja już wybrałam lektury na tegoroczne wakacje. A Ty?

4 komentarze

Leave a comment
  • No i jakie lektury na te wakacje? Ja właśnie kończę czytać Harry’ego Pottera po francusku 😛 i zastanawiam się, co dalej… Pozdro!!

    • A Year in the Merde – Stephen Clarke

      Edith Piaf: Na balu szczęścia – autobiografia

      Rayuela – Julio Cortazar

  • Jakiś czas temu kupiłam książkę w języku angielskim, jeszcze się za nią nie zabrałam ;/ Może faktycznie to będzie moja lektura na te wakacje. Jest dosyć gruba, więc kto wie ile mi to zajmie 😉 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>