Konkurs: Zacznij mówić po angielsku! (Wyniki)

konkurs

Książka jest już w księgarniach. Zanim jeszcze otrzymałam swój egzemplarz wiedziałam, że będę chciała podzielić się z Wami tym, nad czym pracowałam pomiędzy postami w mijającym już roku. Zapraszam Was więc do konkursu, w którym nagrodami jest pięć egzemplarzy książek „Zacznij mówić po angielsku! Jak przełamać barierę językową?” ufundowanych przez wydawnictwo Edgard.

Pytanie konkursowe to:

Jaki jest według Ciebie najlepszy sposób na to, aby zacząć mówić w języku obcym?

Odpowiedzi należy przesłać na adres: kontakt@languagelifestyle.pl. Spośród nich wybiorę pięć osób, które otrzymają swój egzemplarz mojej książki. Na odpowiedzi czekam do 31. grudnia. Regulamin konkursu.

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii i z wielką chęcią przekażę pięciu z Was noworoczny prezent na dobry początek nowych wyzwań językowych.

Wyniki konkursu

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Daliście mi sporą dawkę inspiracji. Odpowiedzi były bardzo różnorodne, co pokazuje, że nie ma jednej doskonałej metody na przełamanie bariery językowej. Kluczem do sukcesu jest odnalezienie swojego sposobu na doskonalenie mówienia w języku obcym. Mam nadzieję, że moja książka pomoże w tym osobom, które postanowiłam wynagrodzić. Oto zwycięskie odpowiedzi:

Anna:

Polecam całą gamę sposobów, aby zacząć mówić w języku obcym:
DO-bre nastawienie na początek,
RE-freny piosenek możesz podśpiewywać w wolnych chwilach,
MI-łość do języka Ci pomoże,
FA-jny partner do rozmowy ułatwi zadanie,
SOL-idnie powtarzaj zdanie po lektorze,
LA-tem wyjedź do kraju, gdzie mówi się w tym języku,
SI-edź, biegaj, spaceruj ze słuchawkami na uszach,
DO-radzam Ci mówić, mówić, jak najwięcej MÓWIĆ 🙂

Marta:

Po pierwsze znajduję moment, kiedy nikogo oprócz mnie nie ma w domu. Staję wtedy przed lustrem, „rzucam” sobie luźny temat do rozmowy i…. gadam. Oczywiście gdzieś w duchu wiem, że wygląda to zabawnie, ale mam świadomość, że ta babka w lustrze zna moje słabe i mocne strony i nie wybuchnie śmiechem, kiedy pomylę jakieś słowa lub zająknę się szukając odpowiedniego wyrażenia.

Po drugie, które wiąże się z pierwszym, szukam podcastów na interesujące mnie tematy i po ich odsłuchaniu staram się troszkę na ich temat podyskutować. Zadaję głośno nasuwające się pytania autorom nagrań, a oni mi odpowiadają (oczywiście ustami tej dziewczyny z lustra 🙂 ).

I w końcu angażuję osoby wokół mnie: czasem jest to mój narzeczony, który też od czasu do czasu chce odświeżyć swoją znajomość języka lub kuzynostwo, które się przygotowuje akurat do matury: „rzucamy” wtedy różne tematy, od aktualnych wydarzeń na świecie, po abstrakcyjne rozważania „co by było gdyby…” i mówimy 🙂 fajnie jest znaleźć sobie osobę, przy której czujemy się swobodnie i nie będziemy bali się „strzelić gafy”, ale jednocześnie ważne, aby ta osoba potrafiła zwrócić nam uwagę, jeśli robimy rażące błędy, przez które kuleje nasza komunikacja.

Kinga:

Według mnie jedynym skutecznym sposobem, by zacząć mówić po angielsku jest…

mówienie po angielsku. Jeżeli nie będziemy ćwiczyć tej umiejętności to nigdy się jej nie nauczymy. Z doświadczenia wiem, jak ciężko jest się przełamać, ale na początku pomaga mówienie do siebie po angielsku albo chociażby w myślach. Grunt to przyzwyczaić się do brzmienia swojego głosu. A żeby śmiałość w mówieniu była większa to polecam od razu przy nauce słówek uczyć się także wymowy. Bo zasób słownictwa możemy mieć duży, ale przez brak umiejętności ich wymowy będziemy wstydzili się ich użyć w języku mówionym.

Fajnym pomysłem wydają mi się także dni w języku angielskim, które możemy przeprowadzić z inną osobą. Polega to na tym, że w danym dniu mówimy do siebie tylko po angielsku.

Agata:

Według mnie najlepszym sposobem by mówić w języku obcym jest rozmawianie z obcokrajowcami. Bardzo łatwo się wtedy osłuchać, nabyć akcent i mówić bezbłędnie. Moim problemem jest niestety nieśmiałość. Zawsze mam problem z mówieniem w innym języku. Wstydzę się odezwać, w głowie mam myśli, że popełnić błąd, a nie powinnam. Pierwszą rzeczą jest przełamać siebie a to nie jest łatwe w moim przypadku 🙂

Marta:

Moim najlepszym jak do tej pory, wypróbowanym sposobem, który w jakimś stopniu pomógł mi choć trochę się przełamać było słuchanie nagrań na brytyjskich stronach, zatrzymywanie i powtarzanie tego, co usłyszałam na głos. To pomogło mi zobaczyć, jakie błędy w popełniam, często okazywało się, że słowa, które wydawało mi się, że wymawiam poprawnie, zupełnie inaczej były wymawiane przez rodowitych Brytyjczyków. To jeden ze sposobów, który pomaga też wzbogacić słownictwo.

2 komentarze

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>